• Marzec 20, 2015

WSZY I GNIDY TO NIE PATOLOGIA

182912456-1 A

W naszym przedszkolu wywieszono informację, że pojawiła się wszawica. Pięknie ubrane mamy z niesmakiem odwracają od tablicy wzrok nie czytając rozpisanych tam zaleceń. Bo „przecież mojego dziecka to nie dotyczy! Moje dziecko jest z dobrego domu – zawsze czyste, pachnące. To nie nasz problem”. Chciałaby!

CO TO JEST WSZAWICA?

Wesz głowowa (odzieżową i łonową pominę) to pasożyt, który upatrzył sobie człowieka jako darmową jadłodajnię. Jest malutka (2 – 5 mm), szybka i zwinna. Co prawda nie umie skakać czy latać, ale bardzo szybko przechodzi z jednej głowy na drugą np. podczas przytulania czy zabawy; może też zostać przeniesiona na czapce, bo poza głową człowieka potrafi przeżyć 2-3 dni (!). Szybko się rozmnaża – samica znosi do 10 jaj dziennie, a każde wielkości główki od szpilki. To właśnie te jaja nazywamy gnidami. One z kolei przetrwają nawet 2 tygodnie.

Wszy nie wiedzą, w jakim dziecko mieszka domu i jakim autem jeżdżą jego rodzice; nie wąchają jakim szamponem została umyta głowa i jak dawno. To nie jest pasożyt biedoty – to jest pasożyt wszystkich bez względu na poziom życia. One lubią zarówno czyste jak i nieumyte głowy – higiena nie ma tu większego znaczenia! Ważne, żeby było ciepło i spokojnie, dlatego wszy tak bardzo lubią owłosione miejsca za uszami i nad karkiem. Gryzą skórę głowy człowieka i piją jego krew do 4 x dziennie! Na szczęście nie przenoszą chorób, jednak rozdrapywaniem miejsc ukąszeń można narazić się na zakażenie. Ciekawe, że nie umieją pływać, a potrafią przetrwać mycie głowy. Tak samo jak gnidy.

OBJAWY WSZAWICY

Wszy gryząc skórę głowy wpuszczają tam swoją ślinę, więc pierwszym objawem ich obecności jest uporczywe drapanie się dziecka po głowie. Czasem widać też małe ranki czyli ślady ugryzień, zaczerwienienie i podrażnienie skóry między włosami.

Drugim, już niezaprzeczalnym objawem jest obecność gnid i oczywiście dorosłych osobników. Jednak wcale nie tak łatwo je zobaczyć! Gnidy są początkowo białe, a przed samym wykluciem się z nich małych wesz prawie brązowe. Są mocno przyklejone do nasady włosów – przypominają łupież, jednak trudniej je zdjąć. Dorosłe osobniki natomiast nie dość, że szybko uciekają z pola widzenia, to przyjmują kolor zbliżony do koloru włosów żywiciela! Czyli na jasnych włosach będą prawie białe, a na brązowych ciemne. Cwaniaki.

Jak więc potwierdzić ich obecność? Najlepiej przeczesać suche włosy pasmo po paśmie (co ok. 1 cm) bardzo gęstym grzebieniem, a także oglądać pasma włosów pod światło, żeby dostrzec te ledwo widoczne pasożyty. Szczególnie dokładnie przyglądajmy się miejscom za uszami, nad karkiem i u nasady.

DOMOWE SPOSOBY NA POZBYCIE SIĘ WSZY I GNID

Generalnie należy uznać, że jeżeli jeden domownik ma wszy to ma je już cała rodzina. No poza zwierzętami, bo „nasze” wszy ich nie gryzą – zwierzaki mają swoje pchły. Tak czy owak, kurację leczniczą należy zastosować w przypadku wszystkich ludzkich członków rodziny i należy ją powtórzyć po tygodniu (pkt. 2 – 5).

1. Wyczesywanie

Skrupulatne czesanie włosów dzień po dniu, pasmo po paśmie, najlepiej takim specjalnym, bardzo gęstym grzebieniem (do kupienie w aptece). W ten sposób wyczesujemy przede wszystkim gnidy, ale czasem uda się także złapać żywą wesz. Po każdym takim czesaniu trzeba dokładnie umyć zarówno włosy, jak i grzebyk wodą z mydłem. Sesję wyczesywania powinno się wykonywać przez co najmniej 10 dni. Bardzo skuteczna, gdy połączymy ją z którąś z poniższych metod.

Na rynku dostępne są także grzebienie elektryczne, elektroniczne i elektrostatyczne, które podczas czesania rażą wszy i ich jaja. Wesz wyczesana takim grzebieniem już raczej nigdzie nam nie ucieknie.

2. Alkoholowy roztwór sabadyli

Sabadyla lekarska, zwana także kichawcem, to zioło rosnące na łąkach. Nalewka z jej nasion ma silne działanie owadobójcze i była stosowana przez nasze prababcie zarówno na wszy u ludzi jak i pchły u zwierząt. Wystarczy zwilżyć skórę głowy alkoholowym roztworem sabadyli, zawiązać szczelnie chustkę i po godzinie umyć włosy. Warto do ostatniego płukania dodać także ocet. Proste i naturalne. Ciężkie może okazać się tylko znalezienie tej rośliny.

3. Ocet

Wszy nie znoszą zapachu octu, zwłaszcza winnego. Należy więc natrzeć nim włosy, schować pod czepkiem i trzymać w cieple przez godzinę. Potem trza umyć włosy zwykłym szamponem.

4. Olejki eteryczne

Zapach drzewa herbacianego jest przez pchły znienawidzony, drażni je także olejek kokosowy. Wystarczy więc rozcieńczyć dany olejek oliwą z oliwek lub wodą destylowaną, nałożyć na włosy i trzymać pod czepkiem przez jakiś czas. Następnie należy dokładnie wyczesać włosy.

5. Nafta

Nacieramy włosy i skórę głowy dokładnie naftą, nakładamy czepek, a potem już tylko wyczesujemy zwłoki. Zapach nafty sprawia jednak, że nie jest to najprzyjemniejsza metoda.

6. Ostre cięcie

Jednym z popularniejszych dawniej sposobów na pozbycie się wszy było ogolenie delikwenta na zero. Teraz spokojnie możemy tego uniknąć.

ŚRODKI APTECZNE

Osobiście, gdybym znalazła na głowach moich dzieci gnidy albo wszy, od razu swoje kroki skierowałabym do apteki. Jest wiele skutecznych i bezpiecznych środków w postaci spray’ów czy szamponów dostępnych bez recepty, więc nie widzę powodu, żeby z nich nie skorzystać. Zazwyczaj wystarczy nałożyć je na włosy i potrzymać wskazany czas, następnie wyczesać / umyć włosy i gotowe!

=> DODATKOWO ZAWSZE NALEŻY:

– zdezynfekować wszystkie grzebienie, szczotki, spinki, gumki do włosów w domu (np. wymoczyć w gorącej wodzie z mydłem przez kwadrans lub w alkoholu), chociaż najlepiej wyrzucić i kupić nowe
– wyprać w wysokiej temperaturze pościele, poszwy, ubrania wszystkich domowników
– odkurzyć dywany, obicia mebli, materace i siedzenia w samochodzie (!) – po odkurzaniu worek z odkurzacza wyjąć, wsadzić do torebki foliowej, zawiązać i wyrzucić
– to, czego nie możemy uprać/odkurzyć (np. kaski rowerowe, koce, poduszki) należy szczelnie zamknąć w foliowej torbie na 2-3 tygodnie

ZAPOBIEGANIE

Warto uczulić dziecko, że każdy powinien używać tylko własnych akcesoriów do włosów (szczotek, gumek, spinek), natomiast w przypadku informacji o wszawicy zalecane jest robienie dzieciom z dłuższymi włosami warkoczy lub chociaż kucyków. No i regularnie należy przeglądać dziecku głowę. Przytulać i bawić się w grupie przecież im nie zabronimy.

Przede wszystkim nie można stosować profilaktycznie środków mających za cel uśmiercenie wszy, gdy jeszcze ich na głowie nie ma. Takie działanie może je tylko uodpornić na dany lek, kiedy już na tej głowie się znajdą i natkną na resztki środka.

WAŻNE! Do dziecka o wszawicy mówmy neutralnie. Nie stygmatyzujmy dzieci, u których znaleziono wszy; nie wpajajmy stereotypów, że to dotyka tylko patologiczne rodziny!

*****

Jeżeli zauważysz u swojego dziecka wszy lub gnidy powiadom żłobek/przedszkole/szkołę. To nie jest wstyd! Gorszy obciach to bycie nieodpowiedzialnym i nie zgłoszenie tego wcale. Bo gdy wszawica pojawia się w grupie/klasie, to wszyscy rodzice powinni o tym wiedzieć. Tylko dzięki temu zwrócą uwagę na obecność wszy na głowie swojego dziecka i zaczną działać, a to z kolei da szansę na szybkie wyeliminowanie wszawicy z danego miejsca.

Przynajmniej do kolejnego spotkania z jakże uroczą wszą:

źródło zdjęcia tytułowego: TU
źródło zdjęć z treści: 1 / 2

11 komentarzy

  • Anula

    Marzec 20, 03 2015 07:52:51

    Oj w przedszkolu mojej Podopiecznej co chwila są wszy :( a ona ma białe wręcz włoski.. Na szczęście jeszcze nie miała. Ale moja 10l. Bratanica miała. W 4kl.SP. Po wykryciu rodzice zgłaszali wychowawcy i nic. Żadnej informacji na zebraniu żadnego sprawdzania głowy przez higienistke. Podobno kilka dziewczynek je miało, Bratanica ma regularnie głowę sprawdzana (babcia – moja mama- pracuje jako pielęgniarka epidemiologiczna). Dopiero po nastraszeniu dyrekcji kontrolą i zgłoszeniem sprawy w sanepidzie, szkoła się przejęła i higienistka robi kontrolę i sprawdza również głowy dzieciakom. A na zebraniach informuje się ze głównie dziewczynki mają mieć w plecakach swoje zapasowe gumki i spinki, by nie pożyczać od koleżanek.

    http://www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

  • Anonymous

    Marzec 20, 03 2015 08:24:02

    Niestety problem jest powszechny;/ U nas w przedszkolu była akcja. Wszystkie dzieciaki i rodziny myły głowy specjalnym szamponem. Były prane zabawki, dywany, osobiste rzeczy dzieci. Codziennie sprawdzano głowy zanim dziecko weszło do sali. I po problemie:) Tylko w jedności siła. Na co dzień stosujemy profilaktyczne spraye dostępne w aptece do odstraszania.

  • Muffinka

    Marzec 20, 03 2015 12:31:42

    „One lubią zarówno czyste jak i nieumyte głowy – higiena nie ma tu większego znaczenia!” – Ja nawet słyszałam, że one czystsze głowy wolą. Przykładowo taki łupież może utrudniać im pożywianie się.

  • greeneyekitty22

    Marzec 20, 03 2015 07:57:13

    szczerze, to ja juz czekam kiedy nas to spotka…w przedszkolu łapiemy wszystko

  • Joanna Wojciechowski

    Marzec 20, 03 2015 09:16:07

    We Francji wszy są zjawiskiem całkiem naturalnym, nikt nikogo z tego powodu nie obraża i nie wyśmiewa, chociaż wiadomo, że nikomu też nie jest z tego powodu do śmiechu…Victoria przyniosła nam już dwa razy do domu te małe potworki. Mam specjalny szampon z apteki plus spray, którym raz na około dwa tygodnie pryskam włosy (taka ochrona). Zawsze informowaliśmy nauczyciela, że sytuacja już opanowana, ale „przyjaciele” byli przez chwilę w naszym domu… najgorsze jest w tej sytuacji pranie i odkurzanie w zasadzie wszystkiego…
    Matko kochana, wszystko mnie teraz swędzi….:D

  • SowaStrychowa

    Marzec 20, 03 2015 10:48:19

    Ja kiedyś przywiozłam wszy z kolonii (owsiki też do kompletu). Mi się jednak kojarzą z brudem bo tam nikt nas nie pilnował czy się myjemy czy nie i ja przez dwa tygodnie ani razu nie umyłam głowy!
    (Jakieś 10 lat miałam)

  • Mama Sokole Oko

    Marzec 22, 03 2015 06:53:01

    Mi wszy kojarzą się z przedszkolem…i plynem Pipi (?) Teraz tez czekam, czy już teraz, czy za chwilę będą u Irka w przedszkolu.

  • Kn

    Grudzień 22, 12 2015 12:03:00

    U nas w przedszkolu jest 3 nawrot rok temu też były ale moje akurat były chore i nam się upieklo. Teraz za 1 razem były w młodszej grupie drugi nawrot moja córka była chora starsza juz chodzi do szkoly a teraz moja córka pokazała trzeci nawrot. Od soboty walczymy. Mnie też się zawsze kojarzyły ze żłobkiem czy przedszkolem a nie brudem! Ale powód dlaczego od kilku lat są takie plagi to to że wszawica została zdjęta z listy chorób zakaznych no i nie ma konieczności zostać w domu poszłam wczoraj do dr po L4 a ona ze ogólnie jak zastosowaliśmy kuracje to normalnie mogą chodzić ale rozumie i dała mi L4 na inny powód. Przecież możemy zarazac dalej jak jeszcze mają coś skoro 7-10 dni trwa całą akcja a dwa ze one mogą znowu przynieść skoro są w gr bo trzeci nawrot…nie mówiąc ze starszą może zanieść do szkoly. Także wcale się nie dziwię ze tyle tego. W naszym pkolu i szkole wszyscy się zgodzili na przegląd plus rodzice się dość przejmują zgłaszają itd żaden wstyd ja zgłosiłam oczywiście w pkolu i szkole. Mam się też wstydzić jak dziecko się rota zarazi? Mycie nawet bardzo częste nie pomoże dlatego jak gdzieś czytam takie komentarz to wybuchem śmiechem. Nawet właśnie słyszałam że wolą czystsze głowy :) jako kosmetyczka powiem Wam tak częste mycie skraca życie dlaczego? Przede wszystkim dlatego ze ściągamy z naszej skóry płaszcz hydro lipidowy który chroni nasza skórę a to łatwa pozywka dla grzybów bakterii itp trzeba się myć ale wszystko z granicach rozsądku :)

  • Renata

    Styczeń 13, 01 2016 10:58:00

    Ją zgłosiłam w szkole i żłobku i co szkoła ni e podjęła żadnych działań dopiero na moje wyraźne zadanie, przy czym pani dyrektor usiłowała przerzucić na mnie odpowiedzialność chociaż dzieci przyniosły wszy że szkoły. Pielęgniarka nie zbadała wszystkich dzieci bo ma tylko 2 godziny w tyg. Pomimo wyleczenia kazano nam zostać w domu do końca tygodnia.

  • Sylwiag

    Styczeń 29, 01 2016 12:55:00

    Bardzo dobry artykuł, ale faktycznie istnieje przekonanie że wszy to odrazu brud i patologia, nas juz spotkaly, w przedszkolu horror, matki wariatki obwinialy siebie nawzajem i dzieci, oczywiscie te z biedniejszych domow byly najbardziej napietnowane, straszne…a przeciez mogl to wniesc kazdy, nawet nauczycielka czy taka mama z pracy czy z przymierzalni itp, no coz ja zostawilam corke w domu, wlosy do pasa i faktycznie na poczatku sie przylamalam, ale tez poszlam do apteki i farmaceutka wszystko mi wyjasnila, podala kilka preparatow, ale wybralismy taki ktory nie uczula przede wszystki i jest latwy w uzyciu bo w sprayu, wiec na nasze wlosy idealny, to hedrin 15minut, faktycznie dziala, choc przyznam sie ze trzymalam go dluzej, ale to tylko dlatego ze po okolo 20 min przestaly nas swedziec glowy, umylysmy wlosy dwukrotnie, wyczesalysmy i po problemie, choc jeszcze wczesniej niemal zdezynfekowalam mieszkanie i samochod.

  • Paulina

    Marzec 19, 03 2016 04:45:00

    Bardzo dobry artykuł! Temat wesz jest nam bardzo dobrze znany niestety i te stwierdzenia, że z gorszych domów się wywodzą są mylne. :( Czasem dzieci z „dobrych” rodzin też mają. Niczym dzieci się nie różnią… Najmłodsza siostra zawsze skądś przyniesie, więc walczymy całą rodziną co jakiś czas.

Zostaw komentarz